Czy Bałasz powróci do pracy?
środa, 08 lutego 2012 09:26
Lubin
Sąd uznał, że zwolnienie dyrektor Domu Dziecka w Ścinawie było nieuzasadnione. - To jest żenujące, że starosta podejmuje decyzję o wypowiedzeniu umowy o pracę i nie potrafi jednoznacznie podać przyczyn tego wypowiedzenia mówiąc, że nie pamięta, nie wie, nie zna szczegółów – tak oceniła sędzia Agata Mularska-Karamon postawę szefa lubińskiego powiatu.W Lubinie zakończyła się rozprawa o przywrócenie do pracy zwolnionej w kwietniu ubiegłego roku dyrektorki Domu Dziecka w Ścinawie. Po przesłuchaniu wielu świadków sąd zadecydował, że wypowiedzenie umowy o prace odbyło się z naruszeniem zasad prawa i było nieuzasadnione. Nakazał przywrócić zwolnioną dyrektor do pracy na dotychczasowych warunkach. Wyrok nie jest prawomocny a strony maja prawo się od niego odwołać.
Weekendowe wypowiedzenie
Był piątek, 8 kwietnia 2011 roku. Minęła godzina 14:10 kiedy w gabinecie dyrektor Joanny Bałasz rozległ się dźwięk telefonu. Dzwoniono z sekretariatu starostwa w Lubinie z informacją, że sekretarz powiatu Tymoteusz Myrda zaprasza panią dyrektor do starostwa na pilne spotkanie dotyczące spraw służbowych. Proszono o przybycie za… 20 minut. Joanna Bałasz wsiadła do samochodu i pognała do Lubina. Tam okazało się, że trwa właśnie posiedzenie Zarządu Powiatu. Poproszono ją i ku jej zaskoczeniu zamiast rozmowy starosta wręczył jej… wypowiedzenie umowy o pracę. - Byłam zaskoczona powodami, które tam podano i próbowałam rozmawiać o tym, ale nie było woli ze strony Zarządu aby rozstrzygać te kwestie – mówi dyrektor Bałasz. – Wobec tego zapytałam się tylko czy w poniedziałek mam się stawić do pracy i otrzymawszy potwierdzenie wyszłam nie otrzymawszy żadnych wyjaśnień.
Nieprawdziwe zarzuty
Niewłaściwe organizowanie wychowankom wypoczynku, nierzetelne prowadzenie dokumentacji oraz brak współpracy ze związkami zawodowymi przy konsultacji regulaminów pracy – te trzy powody miały być podstawą utraty pracy. – Żaden z tych zarzutów nie jest prawdziwy – mówiła wkrótce po zwolnieniu Joanna Bałasz. – Nie mam sobie nic do zarzucenia w tej kwestii i zamierzam dochodzić swoich praw w sądzie. Kiedy w poniedziałek 11 kwietnia usiłowała normalnie pracować otrzymała pisma z decyzją Zarządu cofającą jej pełnomocnictwa i poleceniem wykorzystania zaległego urlopu oraz zwalniające ją z obowiązku świadczenia pracy. Nie zdążyła nawet pożegnać się z dziećmi. Napisała pismo z prośbą by zarząd przyjrzał się jeszcze raz jej sprawie – nigdy nie dostała na nie odpowiedzi.
Zarzut pierwszy
Zimą 2011 dzieci wypoczywały w Marianówce. Był to już piaty wyjazd w to miejsce na zimowisko i jak do tej pory nie było żadnych zastrzeżeń. Organizatorem wypoczynku był Oddział Stowarzyszenia Współpracowników Salezjańskich Wspólnota Lokalna "Lubin-Centrum. Na zimowisko, tak jak było to od lat, pojechali wychowawcy, którzy dziećmi zajmują się na co dzień. Dyrektorce zarzucano, że uniemożliwiła wyjazd osobie mającej odpowiednie uprawnienia, która mogła sprawować kontrolę nad wypoczynkiem. Tymczasem w sądzie okazało się, że ta osoba nie pojechała z powodów osobistych – dyrektor nie miała z tym nic wspólnego. Mało tego. Podczas wypoczynku nie przeprowadzono żadnej kontroli – zrobiono to po powrocie na podstawie dokumentacji. Sąd zauważył, że na podstawie dokumentów nie można stawiać było żadnych zarzutów o niewłaściwej organizacji wypoczynku, a na podstawie zeznania opiekunów i zdjęć sąd uznał, że warunki wypoczynku dzieci były bardzo dobre.
Zarzut drugi
Nierzetelne prowadzenie dokumentów to bardzo ogólny zarzut. – Z zeznań świadków z Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego wynika, że przeprowadzili wiele kontroli, w tym bardzo dokładne kontrole kompleksowe – mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia. -Są to osoby całkowicie bezstronne. Nie stwierdziły one żadnych nieprawidłowości co do prowadzenia dokumentacji – wręcz przeciwnie. W ocenie świadków dyrektor była bardzo dobrym pracownikiem: dbała o wychowanków i o właściwe prowadzenie pracy administracyjnej w tym dokumentacji.
Zarzut trzeci
Zeznający przewodniczący związków zawodowych stwierdzili, że współpraca z Domem dziecka była prawidłowa. Zarówno w sprawach indywidualnych tak jak i przy konsultacjach regulaminów pracy nie było żadnych zastrzeżeń. Współpracowano nawet przy trudnych sprawach dotyczących przypadków kiedy związki broniły pracowników.
Prawdziwy powód
Według sądu, żadne z powyższych zarzutów nie były prawdziwe. Faktycznym powodem był konflikt miedzy dyrektorką PCPR Aliną Tarczyńską i Joanna Bałasz. – Tylko pani Alina Tarczyńska widziała wady w pracy dyrektor Joanny Bałasz - stwierdziła sędzia. - Kiedy powódka podejmowała jako dyrektor decyzje, które były odmienne od decyzji PCPR natychmiast powstawał konflikt.
W opinii sądu wypowiedzenie umowy o pracę dokonane przez starostę lubińskiego naruszało przepisy prawa i było nieuzasadnione. Stąd sąd podjął decyzję o przywrócenie dyrektor do pracy z zachowaniem warunków pracy i płacy.
Konflikt
- Współpraca między mną i PCPR nie układała się od początku. Inaczej rozumieliśmy pojęcie „nadzór”. Uważałam, że oprócz kontroli obejmuje on także pomoc w rozwiązywaniu trudnych spraw. Pani Tarczyńska zaś uważała, że chodzi tylko o kontrolowanie i w grę nie wchodziło zwracanie się do niej o jakąkolwiek pomoc w przypadkach wątpliwości natury prawnej. Dlatego trudno mówić o jakiejkolwiek współpracy bardziej było to męczenie, nękanie i niszczenie niż współpraca przez ostatnie dwa lata.
W ciągu roku 2009 w placówce odbyło się 16 kontroli. Sanepid, Straż Pożarna, służby BHP, PiP, Dolnośląski Urząd Wojewódzki i PCPR prześwietliły placówkę bardzo dokładnie. Tylko ten ostatni miał zastrzeżenia. – W mojej ocenie niespecjalnie podobałam się pani Tarczyńskiej – mówi Joanna Bałasz. - To, że miałam swoje zdanie, że byłam niezależna, że chciałam podejmować samodzielnie decyzje, które nie zawsze były identyczne z jej decyzjami.
Prokurator w Domu Dziecka?
Kilkanaście dni wcześniej w starostwie zorganizowano konferencję gdzie pokazano tomy akt dotyczące kontroli. Stwierdzono, że podczas kontroli w Domu Dziecka wykryto olbrzymie nieprawidłowości. Miały one dotyczyć braku wentylatorów w instalacji co jakoby uniemożliwia właściwe funkcjonowanie poddasza. Zarzucono także duże braki w dokumentacji. Stwierdzono, że winę za to ponosi zwolniona dyrektor i zapowiedziano przekazanie sprawy do prokuratury. – To najlepsze wyjście, niech prokuratura wyjaśni sprawę – mówi Joanna Bałasz. Odbiór całej instalacji po remoncie był dokonywany komisyjnie. Przeprowadzono eksperymenty i instalacja oddymiania oraz wentylacja działały poprawnie. I tak było do momentu mojego odejścia. Na poddaszu mieszkała najmłodsza grupa i nie było z tym żadnych problemów. Poza tym odchodząc z pracy nie podpisałam żadnego protokołu zdawczo-odbiorczego. Przez ten czas funkcję dyrektora pełniło kilka osób. Zostawiłam dokumentację we wzorowym porządku i nie wiem co potem się z nią działo. . Starostwo wniosku do dzisiaj nie złożyło. – Przygotowujemy odpowiednie pisma – stwierdził sekretarz starostwa Tymoteusz Myrda.- Jak tylko będą gotowe poinformujemy o tym państwa.
Skorzystają z okazji?
Już niebawem kończy się umowa z obecnie pełniącą obowiązki dyrektora Ewą Cieślowską. Czy starostwo skorzysta z wyroku sądu przywracającego zwolnioną dyrektor do pracy i ponownie powierzy jej te obowiązki? – Analizujemy sytuację – mówi starosta Tadeusz Kielan. – Nie będziemy wykonywać pochopnych ruchów. Nie sadzę jednak, żeby pani Bałasz powróciła – inaczej nie rozstawalibyśmy się z nią.
Dariusz Szymacha
Przedruk artykułu z tygodnika "Konkrety".
Orginalny tytuł artykułu "Powróci do pracy?"
Reklama
Ostatnie komentarze
- Są wyniki kontroli z PCOiW w Ścinawie (2)
- Kolejne wydarzenie artystyczne w Kulturalnym Szybie Bolesław - konferencja prasowa (1)
- Beata G. zawieszona w obowiązkach (3)
- Vistal Łączpol Gdynia wygrał wszystko - foto (1)
- Krzysztof Olszowiak - List otwarty (4)
- Celnicy zatrzymani za korupcję (2)
- Rozdawnictwo i niegospodarność ? (1)
- Jaka piękna katastrofa (1)
Nowości
- Dzień Otwarty dla Osób Niepełnosprawnych w ZUS
- Alkoholizm – po czym rozpoznać chorobę?
- Są wyniki kontroli z PCOiW w Ścinawie
- Kierowca bez winy za śmierć 5 - latki pod kołami gimbusa
- CZYM JEST I KOMU PRZYSŁUGUJE DYWIDENDA?
- Do Gogołowic - Co sobotę wsiądź na rower
- Cztery napady z nożem na banki
- Ubierz swój dom
- Śmiertelny wypadek w ZG Rudna
- Turniej piłkarski „O Puchar Prezesa Zarządu Zagłębie Lubin S.A” - cwierćfinały - foto
- Kolejne wydarzenie artystyczne w Kulturalnym Szybie Bolesław - konferencja prasowa
- Otwarcie Skansenu Górniczo-Hutniczego w Leszczynie (program)
- Zwolnionym z Netii deklarują pomoc
- Prokuratura bada sprawy Domu dziecka w Ścinawie
- Vistal Łączpol Gdynia wygrał wszystko - foto
Reklama
Wiadomości
Kalendarz
Dzisiaj jest: 19 Maj 2012 | Imieniny: Mikołaj, Piotr, Urban
Ostatnie ogloszenia
2012-05-15Usługi
2012-05-15Inne
2012-05-15Usługi
2012-05-14Motoryzacja
2012-05-14Wynajmę
2012-05-11Sprzedam
2012-05-11Dam pracę
2012-05-10Nieruchomości
2012-05-10Usługi
2012-05-09Usługi








