Wiadomości:
Alkoholizm – po czym rozpoznać chorobę? - piątek, 18 maja 2012 13:22
Są wyniki kontroli z PCOiW w Ścinawie - piątek, 18 maja 2012 12:50
CZYM JEST I KOMU PRZYSŁUGUJE DYWIDENDA? - piątek, 18 maja 2012 11:04
Do Gogołowic - Co sobotę wsiądź na rower - piątek, 18 maja 2012 10:31
Cztery napady z nożem na banki - piątek, 18 maja 2012 10:21
Ubierz swój dom - piątek, 18 maja 2012 08:45
Śmiertelny wypadek w ZG Rudna - piątek, 18 maja 2012 08:38

Powodzianie ze Ścinawy wyrolowani przez dżentelmena z Lubina

PDFDrukujEmail

Lubin

altMinęło półtorej roku od powodzi, która spustoszyła sąsiednią Ścinawę. Czas w ciągu którego pierwszy dżentelmen Lubina nie dotrzymał danego przez siebie słowa tamtejszym powodzianom.

- Skierowałem do rady miejskiej projekt uchwały dotyczący udzielenia jednorazowej darowizny na rzecz Ścinawy w wysokości 1 mln zł - mówił w czerwcu 2010 roku Prezydent Lubina - Ja myślę, że radni rozumieją stosunki dobrosąsiedzkie i zasadę, że pierwszy z pomocą zawsze przychodzi sąsiad. Jeśli nie ma sąsiada, który pomoże, to już jest niedobrze - podkreślał z troską.

Jak każdy ścinawianin wie, do dzisiaj ani jedna złotówka z obiecanego miliona nie została przekazana przez prezydenta Lubina.

W sierpniu 2010 roku była Rada Miasta Ścinawy wystosowała apel do Prezydenta Lubina w którym prosiła aby zrealizował swoje, jak się dzisiaj okazuje, przedwyborcze obietnice.

- „Nawiązując do uchwały Nr LXXIII/26/10 RADY MIEJSKIEJ W LUBINIE z dnia 29 czerwca 2010. apelujemy do Prezydenta Lubina o przedłożenie Radzie Miejskiej w Lubinie stosownej uchwały w sprawie zmian w budżecie uwzględniającej przekazanie zadeklarowanej kwoty 1 miliona złotych na rzecz Gminy Ścinawa z przeznaczeniem na usuwanie skutków powodzi..." - apelowali ówcześni radni Ścinawy.

Trzeba przypomnieć, że koalicja, która w 2010 rok zasiadała w miejskich ławach Lubina szybko i pozytywnie zareagowała na pomysł prezydenta. Podjęła stosowaną uchwałę i cierpliwie czekała aż gospodarz miasta dokona stosownej korekty w budżecie.

- Została zmieniona treść uchwały i postanowiliśmy przeznaczyć pomoc Gminie Ścinawie nie w roku przyszłym, bo to by było rok od powodzi ale już w tym roku (2010) - mówił podczas specjalnej sesji rady Miasta Ścinawy zaproszony na nią Marek Bubnowski, ówczesny Przewodniczący Rady Miasta Lubina.

Wtedy też burmistrz Ścinawy, Andrzej Holdenmajer spokojnie zapewniał lokalne media, że wierzy w słowa i zapewnienia o dobrosąsiedzkich stosunkach z prezydentem Lubina.

- Jest to dżentelmeńska umowa dlatego bardzo się cieszę, że wyszedł prezydent Lubina z taką inicjatywą i wydaje mi się, że tej umowy po prostu dotrzyma, a jego propozycja dotyczyła 2011 roku - zapewniał Holdenmajer.

Zaczyna się właśnie drugi miesiąc 2012 roku, a w budżecie Lubina nie ma ani słowa o obiecanej przez prezydenta pomocy dla sąsiedniej Ścinawy.

"Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie", gdzie ci przyjaciele? Chyba nie w Lubinie bo kampania przedwyborcza do samorządu już za nami (2010r.). Podczas ostatniej sesji Rady Miasta w Lubinie, rzecznik prezydenta Krzysztof Maj w dość osobliwy sposób odpowiedział na pytanie dziennikarzy odnośnie przekazania mitycznego już 1 miliona zł. dla Ścinawy – Wczoraj było jedenaście do wygrania... - Jak podaje portal lubinextra to właśnie usłyszeli przedstawiciele mediów lokalnych z ust rzecznika.
Może przed kolejnymi wyborami obecne władze przypomną sobie o tym co obiecywały cztery lata wcześniej? Tylko pozostaje pytanie czy nie odwróci się sytuacja i Lubin nie będzie potrzebował takiej pomocy gdy kredyty zaczną zjadać cały budżet ?

Dobrosąsiedzkie stosunki pomiędzy burmistrzem a prezydentem zostały ale bez obiecanych pieniędzy.

Nasuwa się tylko pytanie. Jak można spokojnie spojrzeć w oczy ludziom poszkodowanym przez powódź i czekającym na obiecane wsparcie finansowe?

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    StumbleUpon    Newsvine

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.


Reklama




Video

Facebook